Knajpiana piechota

Mało kto wie, że elitarna obecnie Marines swój pierwszy zaciąg przeprowadziła przeszło 230 lat temu w... gospodzie Tun Tawern w Filadefii. Nikomu się nie śniło wtedy, że amerykańska piechota morska stanie się jednym z państwowych symboli i postrachem przeciwników.

Ów pierwszy zaciąg przyniósł jedynie około setki żołnierzy z Rhode Island. Od tamtej pory do Marines wstępują jedynie ochotnicy. Utworzenie formacji to efekt postanowienia drugiego Kongresu Kontynentalnego z dnia 10 listopada 1775 roku, który postanowił, że: „„należy powołać dwa Bataliony Morskie [...] i troskliwie dopilnować, aby w tych Batalionach nie służył nikt inny niż dobrze z fachem morskim obeznani marynarze”.
Zatem Marines dokumentują się dłuższą historią niż całe Stany Zjednoczone, które niepodległość uzyskały 4 lipca 1776 roku. Stąd poniekąd przywiązanie Amerykanów do Marines. Żołnierze ci dbają o kultywowanie swoich tradycji i przekazywanie historii. A ich rozwój przeplatał się z rozrostem kraju, więc nie ma bardziej zżytej z narodem formacji.
Już w początkowych latach Marines wsławili się w czasie operacji wojskowych i wojen. W pierwszym roku istnienia zdobyli brytyjski fort niedaleko Nassau oraz eskortowali samego George`a Washingtona podczas przeprawy przez rzekę Delaware. Po wywalczeniu niepodległości przez USA, Marines brali udział w starciach z piratami i m.in. w wojnie z Meksykiem szturmując twierdzę Chapultepec (tzw. pałace Montezumy o których śpiewają w swoim hymnie). Niezwykłą bliskość z prezydentem zawdzięczają... kapelmistrzowi! W 1880 roku został nim muzyk i kompozytor John Philip Souse. Dzięki jego staraniom orkiestra Marines stała się bardzo dobra, dzięki czemu gościła często z koncertami u głowy państwa.
Prawdziwym wyzwaniem dla formacji była I wojna światowa, która sprawiła, że znacznie zwiększono stan liczebny Marines. Do oddziału dołączyły również pierwsze kobiety. Doświadczenia zaprocentowały już 25 lat później na polach następnego globalnego konfliktu. Marines ginęli w Pearl Harbour i podczas sławnego szturmu na Iwo Jim, kiedy dzięki ich bohaterstwu wypędzono Japończyków z wyspy i otwarto lotnisko na potrzeby sił lotniczych aliantów. W późniejszych latach piechota morska pojawiała się między innymi w Wietnamie i Korei, i w o słynnych operacjach: Pustynna Tarcza i Pustynna Burza.
Nic dziwnego, że mająca skromny początek w knajpianym naborze formacja jest jednym z symboli USA. Marines to wizytówka kraju i duma jego obywateli.

Marcin Fijałkowski